Publiczne demo pokazuje osiem kalkulatorów i sam mechanizm. To jest wersja, którą pokazuję na rozmowach: cała wytrzymałość materiałów, napędy, pneumatyka, hydraulika i dwa kalkulatory dla właściciela biura. Zostaw adres — odsyłam link ręcznie, zwykle tego samego dnia.
Każdy z nich pokazuje wynik i rozwiązanie krok po kroku — widać, skąd wzięła się liczba.
Belka zginana, charakterystyki przekroju, rozciąganie, ścinanie, skręcanie wałów, wytrzymałość zmęczeniowa, współczynnik karbu, nacisk powierzchniowy i Hertz, straty ciśnienia w rurociągu.
Przekładnia pasowa zębata, dobór sprzęgła metodą współczynnika pracy, śruba pociągowa i kulowa z warunkiem samohamowności, hamulec z bilansem energii i nagrzewaniem okładzin.
Zużycie sprężonego powietrza i roczny koszt pracy siłownika, dobór zaworu Kv/Cv dla cieczy i gazów, dobór sprężarki ze zbiornikiem, objętość zbiornika hydraulicznego z bilansem cieplnym.
Stawka godzinowa: ile trzeba brać, żeby pokryć koszty stałe, urlopy i założoną marżę. Wycena projektu: roboczogodziny wg etapów, narzut ryzyka i marża, z rozbiciem na pozycje oferty.
Do tego osiem modułów, które znasz z publicznego demo — pasowania ISO, spoiny, siłownik, wyboczenie, dyrektywa maszynowa, konwerter jednostek, receptury i ściągi inżynierskie.
Nie ma tu automatu — czytam każde zgłoszenie, bo chcę wiedzieć, kto i po co zagląda.
Nie. To zwykła strona w przeglądarce i nic się w niej nie wyłącza. Po tygodniu odzywam się raz z pytaniem, co się przydało, a czego zabrakło — i na tym kończy się moja natarczywość.
Nie. Dostajesz link, klikasz i liczysz. Nie ma logowania ani instalacji, a dane, które wpiszesz w kalkulatorze, zostają w Twojej przeglądarce — nie trafiają na żaden serwer.
Publiczne demo ma osiem modułów i pokazuje sam mechanizm. Pełna wersja ma dwadzieścia siedem: całą wytrzymałość materiałów, napędy, pneumatykę, hydraulikę oraz dwa kalkulatory dla właściciela biura — stawkę godzinową i wycenę projektu.
Użyję go, żeby wysłać link i raz zapytać o wrażenia. Nie przekazuję adresów dalej i nie zapisuję nikogo do newslettera, bo go nie prowadzę.